poniedziałek, 27 lipca 2020

chrupiące gofry

poszukiwałam przepisu i sposobu
 na chrupiące gofry
nareszcie je znalazłam

SKŁADNIKI:
3 jajka,
1,5 szklanki mąki pszennej,

1/2 szklanki oleju,
1 i 3/4 szklanki mleka,
1 szklanka mąki ziemniaczanej,
3 łyżeczki proszku do pieczenie,
1/2 szklanki cukru.

WYKONANIE:
Jajka wybić do miski, dodać cukry, mleko, olej. Zmiksować. Następnie mąki zmieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać do mokrej masy. Zmiksować. Odstawić na 15 minut.  Rozgrzać gofrownicę.  pędzelkiem przesmarować płytki grzewcze gofrownicy olejem. Nałożyć ciasto i piec gofry od 6 do 10 minut każdą porcję. PO chwili jak gofrownica zaczyna parować otwieram na chwilę , aby odparowała woda. Po wyjęciu gorące gofry na chwilę stawiam na pionowa na ręczniku papierowym. Posypuję cukrem pudrem.
Gofry można podawać z dżemem, z bitą śmietaną z owocami.
Ja z tej porcji otrzymuję 16 sztuk gofrów. Aby gofry były chrupiące lepsza jest gofrownica większej mocy.


sobota, 6 czerwca 2020

kwiaty kwitnące wiosną

Wiosna to najładniejsza pora roku. Piękny kolor zieleni, w wśród nich kwitnące kwiaty.
fioletowe
  W swoim ogródku mam  dużo irysów. Są ono mało wymagające. Rosną  w jednym miejscu przez wiele lat. Rozsadza się je z oddzielenia kawałka  bulwy. Rozrastają się tworząc kępy kwiatów.  Rosną na słabych glebach, pięknie kwitną i pięknie pachną.  Ich pielęgnacja to w zasadzie obcinanie zeschłych pędów po przekwitnięciu. Wiosna raz zasilam nawozami i czasami podlewam. Mam ich kilka kolorów:



żółte























bordowe


irysy na tle nagietków
wiciokrzew
kiść białego bzu
W tym roku już w maju zakwitły nagietki. Ciepła zima sprawiła, że nie zmarzły i są w następnym roku.  Same się  rozsiewają.  Nie maja wielkich wymagań glebowych i pielęgnacyjnych.







W moim ogródku rosną kwiaty które mają małe wymagania i nie wymagają dużo pracy.

niezapominajki
stokrotki



środa, 3 czerwca 2020

wiosenne uprawy i moje z nich radosci

3 czerwiec 2020 rok
Zima była bardzo łagodna. Niektóre rośliny nawet nie straciły liści i nie zmarzły.  Z ubiegłego roku pozostały liście na na niektórych różach. Aktualnie kwitną  nagietki , które są z ubiegłego roku ( nie zmarzły.

Jak co roku wyhodowałam swoje sadzonki pomidorów na parapecie w domu.
Później sadzonki już w skrzynkach wyniosłam pod tunel. Zima była łagodna, ale wiosną długo były przymrozki. Swoje uprawy pod tunelem musiałam przykrywać. Mam nie ogrzewany tunel i przykrywałam zasadzenia kilkoma warstwami, zapalałam znicze.  Nic mi nie pomarzło. W tym roku udało mi się kupić obornik od rolnika. Zauważyłam, że uprawy są o wiele lepsze. Teraz w wiaderkach moczę pokrzywy i nimi podlewam rośliny. W tym roku kupiłam tylko kilka sadzonek pomidorów, tak aby były wcześniej, ale te z moich sadzonek są ładniejsze. Teraz pod tunelem mają już małe owoce.
 Mam kilka odmian pomidorów - wśród nich są też koktajlowe i daktylowe. 

Pomiędzy pomidorami posadziłam sałatę, którą aktualnie jemy.

Wcześniej miałam rzodkiewkę i sałatę w rządkach, ale te już zużyliśmy. Teraz rzodkiewka i sałata  jest w gruncie.
 Pod tunelem rosną u mnie :   
 papryki czerwone ( mają już małe owoce), 

papryczki chili ( są jeszcze małe) ,

ogórki szklarniowe,

bazylia,




środa, 29 maja 2019

Moje uprawy pod tunelem

Moje uprawy pod tunelem
Mam niewielki tunel postawiony w ogródku. Jest on wykonany we własnym zakresie. Wykorzystane do tego zostały stare skrzydła okienne wymontowane podczas remontu domu, trochę  balików i kantówki z drzewa. dach został pokryty z przezroczystych płyt  (pleksy). Od wczesnej wiosny sieje w nim pojedyncze grządki sałaty i rzodkiewki oraz przechowuje w nim doniczki (korytka) z flancą pomidorów.  Dokupuję kilka dużych pomidorów, aby były wcześniejsze oraz sałaty. Sałatę sadze pomiędzy pomidorami i wcześniej ją zużywam. W czasie dni z przymrozkami moje zasadzenia muszę przykrywać, żeby nie zmarzły. Pod tunelem wsadziłam wyhodowane własne sadzonki pomidorów zachowując odpowiednie odległości pozwalające na swobodny rozrost krzaków pomidorów.Wyhodowane własne sadzonki pomidorów wysadziłam pod tunelem do gruntu pod koniec kwietnia. W dołki pod sadzonki dodawałam troszkę obornika, przysypywałam go  kupioną ziemią uniwersalną.  W każdy dołek wlewam wodę, kiedy wsiąkła wsadzałam kolejne sadzonki. Ziemię wokół pomidora  przyciskam. Dodatkowo podlewam po zasadzeniu. Na przesadzanie wykorzystałam dzień bez intensywnego słońca. W czasie przymrozków uprawy pod tunelem przykrywałam. Pomidory bardzo łatwo się przyjmują i szybko rosną.  Można je zabezpieczyć od chorób grzybowych, np  opryskiem  miedzianem.   W wiadrze w wodą umieszczam zerwane pokrzywy, które przechowuję to pod tunelem. Po dwóch dniach polewam nim swoje zasadzenia. Jeżeli przetrzymam te pokrzywy dłuzej np 7-10 dni powstaje gnojówka i wtedy polewam pod krzaki pomidorów roztworem z wodą  1: 10 .    Co jakieś dwa tygodnie polewam krzaki  wodą z mlekiem też w skali 1:10.  Krzaki pomidorów trzeba obrywać ze zbędnych pędów. Pozostawiam jedną główna łodygą. Gdyby tego nie robić pomidory miałyby krzak  wielki, a owoce byłyby małe. Roślina rozrastałaby się w wielkie krzaki zamiast wydawać plony w postaci owoców.  Odrosty dodatkowych łodyg wyrastają przy ziemi  oraz  pomiędzy łodygą na liściem.
usuwanie zbędnych odrostów (łodyg)

zbędna łodyga do oberwania

Te odrosty trzeba oderwać tak, aby nie uszkodzić liścia i łodygi.  Odrosty można też wsadzić do doniczek i wyhodować późniejsze sadzonki. Wsadzam je w końcu lipca - w sierpniu w miejsce starych krzaków pomidorów.które już są przestarzałe. Tak mam  pomidory do późnej  jesieni.
W czasie ciepłych dni z intensywnym słońcem należy otwierać tunel , żeby był przewiew. Rośliny podlewać pod korzeń na ziemię, a nie bezpośrednio na rośliny. Kiedy nie ma już zimnych dni codziennie rano tunel otwieram a wieczorem zamykam.
Pomidory zaczynają kwitnąć. Na rozkwitłe kwiaty można stosować oprysk (betoksan) , który powoduje, że z kwiatów zawiązują się owoce i nie ma tzw pustych kwiatów, które będą opadać nie dając owocu. Jeżeli nie dajemy tego oprysku owoce też będą, ale będzie ich mniej. W późniejszym okresie, kiedy są już owoce obrywam cześć liści, pozostawiając jedno na grono owoców i jeden liść. Usuwam je zaczynając od dołu tu gdzie są już owoce.

Pomiędzy pomidorami rośnie flancowana sałata, która wcześniej dorasta i jest zużywana. Później  już pomiędzy pomidorami nic nie rośnie.
Pod tunelem mam też paprykę . Obecnie  mam mały tunelik, więc kupuję gotowe sadzonki. Dawniej siałam nasiona do doniczek już w lutym i miałam własne sadzonki. Mam też ogórki i te sadzonki też kupuję.
Tunel wiosną wykorzystuję do hodowania własnych sadzonek z surfinii, petunii, pelargonii, komarzycy, chryzantemy itp... Z kupionych  pojedynczych  roślin mam własne sadzonki tylko później. Odrywam odszczypki  z tych roślin. Dół sadzonki wkładam w  ukorzeniacz i sadzę do małych doniczek. Do doniczek sieje  nasiona  szałwii, lobelli itp...
 Pod tunelem u mnie rośnie też bazylia  4 sztuki. Zużywam ją na bieżąco obrywając. Później w czasie lata zaczyna kwitnąć i należy usuwać kwiaty, aby rosła w liście a nie kwiaty.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

wtorek, 19 marca 2019

Sianie warzyw w ogródku

19.03.2019

Wczoraj robiłam pierwsze zasiewy warzyw.
 Nasiona, które mam wysiewać dzielę na te, które wysiewam najwcześniej, trochę później i te które wysiewam dopiero w maju.
 Przed zasiewami przygotowuję grunt.  Ziemia w ogródku była  skopana szpadlem przed zimą.  Najlepiej przykopać obornik, jeśli mamy. Obornik można kupić suszony, sproszkowany w sklepach ogrodniczych. Teraz wyrównuję ziemię  grabkami. Następnie robię rządki pod warzywa za pomocą znacznika. Znacznik to zrobione we własnym zakresie drewniane urządzenie. Jest to kawałek deski, do niej przybite  zaostrzone  3 zęby w odległości ok 50 cm.  Do tego jest trzonek.  Rządki pod zasiewy możemy zrobić grabkami jeśli nie mamy wyznacznika.   Znacznikiem robimy od razu 3 rządki i wychodzą nam równe odległości.

Najwcześniej wysiewam : pietruszkę, marchew, sałatę, bób, groszek zielony, rzodkiewkę, szpinak, dymkę na cebulę, cebulę czosnkową, czosnek.  Te nasiona raczej nie zmarzną i można je wysiewać w marcu. Pietruszka i marchew długo leżą w ziemi zanim wzejdą..  Do torebki z nasionami dosypuję  troszkę nasion rzodkiewki.  Rzodkiewka wschodzi szybko i widać gdzie są  rządki. rzodkiewkę staram się wyrwać możliwie szybko. Siejąc  pietruszkę i marchew leciutko zagrabiam i ugniatam z góry. Nasiona te są tak małe, że nie można ich zbytnio przysypywać.  Pod zasiewy dużych nasion takich jak bób, groszek, cebula z dymki robię za pomocą  motyki  głęboki rowek, wsiewam i zasypuję, a następnie przygniatam ziemię.  Wszystkie zasiane rządki zaznaczam patyczkami, aby później wiedzieć, gdzie są rządki, jak pielę motyką chwasty.

 Trochę później ( w kwietniu)  wysiewam : koper, buraczki ćwikłowe, kalarepę, kapust. Po połowie kwietna można wsadzać ziemniaki. Tak żeby nie  wypuszczały zbyt wcześnie i nie zmarzły. Wysiewam do doniczek: kapustę, kalafiory, brokuły, bazylię. Pozostawiam je pod tunelem foliowym. Podlewam. Na początku przykrywam folią, aby wykiełkowały. Z nich będą sadzonki  do wysadzenia bezpośrednio do gruntu w terminie późniejszym. 

Najpóźniej wysiewam: ogórki, fasolkę szparagową, patisony, dynię, kabaczki.   Termin tych wysiewów to dopiero od 8 maja.   Rośliny te są mało odporne na mróz. Corocznie  w dniach 12, 13, 14 maja   są przymrozki, które niszczą plantacje. Przymrozki te nazywane są ogrodnikami. Rośliny te wschodzą po tych ogrodnikach.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

czwartek, 7 marca 2019

Własne sadzonki pomidorów

Własne sadzonki pomidorów.
Przygotowuję kilka doniczek i napełniam je ziemia uniwersalną zmieszaną z tą jaką mam w ogródku.
Po 12 marca będę wysiewać nasiona do tych doniczek.   Przed posianiem wcześniej ziemię polewam wodą, tak żeby zdążył wsiąknąć.  Ja będę wysiewać  nasiona pomidorów.  Są to pomidory cherry - małe czerwone,  żółte małe pomidory daktylowe i duże pomidory mięsiste (odmiany pod osłony).  Wysieje też  nasiona zbierane  z pomidorów w ubiegłym roku.
Wszystkie rodzaje pomidorów wysiewamy oddzielnie. Zaznaczamy napisem które są jakie. Można umieścić karteczki.  Nasion zużywamy niewiele, aby nie były zbyt gęsto.  Lekko przyprószamy ziemią.  Nakładam na każdą doniczkę małą torebkę foliową robiąc w nich małe dziurki.  Tak utrzymuje doniczki przykryte do chwili wykiełkowania.  Odkrywam je tylko do zraszania tak, aby utrzymywać wilgoć. Doniczki ustawiam w temperaturze pokojowej na parapecie w domu.  Nasiona pęcznieją, pękają i wypuszczają  kiełki bardzo szybko. Po wykiełkowaniu odkrywam doniczki i teraz powinny stać na parapetach, gdzie jest słońce. Podlewamy raz dziennie lub co drugi dzień .
  Pomidory szybko rosną . Będzie ich dużo w doniczce i tak nie mogą pozostać. Przygotowujemy skrzynki plastikowe ( np do kwiatów balkonowych) i kiedy osiągną wysokość 5-6 cm przesadzamy je do skrzynek podwadzając nożem, tak żeby nie uszkodzić korzeni.  Robimy dziurkę głębszą na korzeń i tam go wsadzamy pozostawiając część łodygi z listkami nad ziemią. Lekko ugniatamy ziemię przy roślinie. Odstawiamy w lekko chłodniejsze miejsce na 2 dni, aby sadzonki lepiej się przyjęły w nowym miejscu. Podlewamy po przesadzeniu trochę mocniej.  Później ponownie ustawiamy na słonecznym parapecie i podlewamy już normalnie -tzn trochę mniej.  Tak rosną  do chwili wysadzania pod tunele lub szklarnie.  W bardzo słoneczne i   bardzo ciepłe dni czasami wystawiam te skrzynki na parapecie  na dwór  na kilka godzin, aby zrobiły się sadzonki bardziej grube i silniejsze. Nie będą tak wybujałe. Chodzi o to, aby nie były zbyt wysokie, a silne i jędrne.  Można je zabezpieczyć jakimś środkiem od grzyba. Ja przeważnie tego nie robię . Wykonuję to  dopiero po przesadzeniu pod tunel  jak już są przyjęte.  Trzymam je w domu tak długo jak mogę, aby chronić przed ewentualnymi przymrozkami.  Przeważnie są już zbyt  duże i nie dotrzymam ich  w domu  i w skrzynkach do okresu  tzw  ogrodników.   Ogrodniki  to  kilkudniowe przymrozki, które mogą  zmrozić i zniszczyć nasze zasadzenia.  Występują one zazwyczaj co roku  12,13,14 maja  oraz tzw zimna Zośka 15 maja.   Po tych przymrozkach już robi się bezpiecznie.  Ja przeważnie wysadzam  moje pomidory w połowie kwietnia. A w czasie ogrodników  przykrywam i zabezpieczam moje  sadzonki.

Podobnie można wyhodować własne sadzonki  innych roślin, np  sałaty, papryki, kapusty. W przypadku papryki, należałoby zacząć wcześniej, ponieważ potrzebuje ona dłuższego okresu na wykiełkowanie i zdecydowanie wolniej rośnie. Jest też mniej odporna na zimno. Ja sadzonki papryki też hodowałam, ale  mam mały tunel i w tym roku kupię  ich kilka.

Przycinanie drzewek w ogódku


Przycinanie drzewek

Termin  : Prace te wykonujemy późna jesienią lub wcześnie w okresie przedwiośnia, kiedy drzewa są w lekkim uśpieniu i nie wydzielają jeszcze soków lub jesienią już ich nie wydzielają.  Drzewa wtedy łatwiej znoszą te zabiegi.  Wykonywanie tego zabiegu w nieodpowiednim czasie powoduje, że będą chorować i nie będą owocowały  lub owocować będą bardzo słabo. Ja na ten zabieg wybieram słoneczne dni i patrzę na pogodę, czy w najbliższych dnia nie będzie  dużych mrozów.
drzewo przed przycinaniem

Potrzeba tego zabiegu:
Przycinanie drzew ma na celu eliminacje  niepotrzebnych konarów i gałęzi. Ta regulacja powoduje, że drzewa nie będą rosły dziko i będą dawały piękne dorodne owoce. Poza tym  dociera więcej światła do kwiatów , owoców, liści...

Sposób wykonywania:
 Młode drzewka  przycinamy bardzo mało. Przycinamy końcówki gałązek, aby drzewko bardziej się rozrastało. Usuwając niepotrzebne przyszłe konary przycinamy tuż przy pniu głównym.
Przy starszych drzewach obcinamy pozostawiamy kilka  głównych konarów, które stanowią podstawę całej korony drzewa. Usuwając grube gałęzie dobrze jest zasmarować  maścią ogrodniczą miejsca po usunięciu. Jest to ochrona drzew w miejscu gdzie nie ma właściwej ochrony, czyli kory drzewnej. Na końcówka gałęzi co roku przyrastają nowe gałązki, tzw. jednoroczne (wilki) i te dobrze jest  przycinać, ponieważ na nich nie będzie  w tym roku owoców. Poza tym drzewo za bardzo wysilałoby się w rozrastanie, a nie owocowania.  Jednoroczne pędy tzw. witki lub wilki  przycinamy w ten sposób, że miejscem przycięcia jest   kilka centymetrów za wypustem na m\nowy pęd.
drzewo po przycinaniu


W tym samym czasie przycinamy krzewy, czyli: porzeczki, maliny, winogrona, róże,itp.....Tu usuwamy stare zdrewniałe gałęzie lub formujemy odpowiedni kształt.